STRONA GŁÓWNA DELEGATURA PZD AKTUALNOŚCI KOMUNIKATY SPIS OGRODÓW OŚRODEK FINANSOWO- KSIĘGOWY GALERIA ZDJĘĆ PORADY SYMBOLE ZWIĄZKU JAK ZOSTAĆ DZIAŁKOWCEM CIEKAWE LINKI DO STRON ZASOBY STRONY WWW KRAJOWEJ RADY PZD ZASOBY STRONY WWW OKRĘGOWEGO ZARZĄDU ŚLĄSKIEGO PZD BROSZURY KOMISJA REWIZYJNA NASZE OGRODY – ZDJĘCIA POBIERANIE KONTAKT MAPA DOJAZDU WOLNE DZIAŁKI Z POŻÓŁKŁYCH STRON WIERSZE BIULETYNY

baner codzienniepomagam.pl
 

AKTUALNOŚCI

<< Nowsze  Starsze >>

Posiedzenie Delegatury oraz Komisji problemowych działających w Delegaturze PZD w Gliwicach

Napisany przez delegatura 2016-03-24 22:05:13 Środkowoeuropejski czas stand.

W dniu 23.03.2016r odbyło się wspólne posiedzenie Delegatury oraz Komisji problemowych działających w Delegaturze PZD w Gliwicach. Bardzo ważnymi tematami, które były omawiane to; Uchwała Nr.47/2016r Prezydium Krajowej Rady z dnia 11 marca 2016r wraz z załącznikiem Nr 1 do tej uchwały, które określają; Kierunki działań struktur PZD w związku z problemem budownictwa ponadnormatywnego i zamieszkiwania na działkach. Załącznik ten został omówiony przez członków OZ Śląskiego szczególnie zwracano uwagę w jego omówieniu na zakres obowiązków, które spoczywają na OZ oraz Zarządach ROD. Członkowie delegatury oraz osoby, które będą obsługiwać Walne Zebrania sprawozdawcze z ramienia delegatury, zostali zobowiązani do przedstawiania tematu budownictwa ponadnormatywnego i zamieszkiwania na działkach uznając ten temat za bardzo ważny dla całego PZD. Następnie odczytano pismo / odpowieć / Rzecznika Praw Obywatelskich skierowane do Prezesa PZD Pana Eugeniusza Kondrackiego, na list otwarty Prezydium Krajowej Rady skierowany w dniu 02 marca 2016r do Rzecznika Praw Obywatelskich.Kolejnym tematem, który został omówiony był; OTWARTY PROGRAM SPOŁECZNEGO ROZWOJU RODZINNYCH OGRODÓW DZIAŁKOWYCH. Uchwalony przez Krajową Radę PZD w dniu 23 marca 2016r.W dalszej kolejności przekazano informację o programie finansowo-księgowym, trwają zaawansowane prace prowadzone przez KR PZD. Program który ma służyć do kompleksowej obsługi finansowo księgowej na ogrodach, z zaleceniem, aby na odbywających się zebraniach dokonać rozeznania, jakie możliwości sprzętowe i osobowe mają zarządy, aby mogły z niego korzystać.







Następnie wysłuchano informacji z odbytych już zebrań sprawozdawczych, które składały osoby obsługujące te zebrania, oraz dokonano ustaleń osobowych do obsługi zebrań przez członków delegatury oraz członków poszczególnych Komisji Problemowych działających w delegaturze. Wszystkie osoby, które będą obsługiwać zebrania sprawozdawcze otrzymali komplet pomocniczych materiałów, które będą służyć do prawidłowego oraz zgodnego z przepisami przygotowania i odbycia zebrania. Następnie zostało podjęte stanowisko do Pana dr. Adama Bodnara Rzecznika Praw Obywatelskich. Stanowisko poniżej.

LIST

Źródło i foto J.P.


Działkowcy zabrali głos - 23.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-23 23:15:36 Środkowoeuropejski czas stand.

Sprawa wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich przeciwko obywatelskiej ustawie o ROD odbija się szerokim echem wśród całej społeczności działkowców. Rzecznik w wystosowanych pismach do Ministra Infrastruktury i Budownictwa oraz Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej sugeruje rozpoczęcie ponownych prac legislacyjnych nad ustawą o ROD, aby prawnie umożliwić zamieszkiwanie w ROD. Tym samym Rzecznik, który powinien stać na straży przestrzegania praw obywatelskich, godzi w interesy ponad miliona polskich uczciwych działkowców, którzy korzystają z ogrodów działkowych zgodnie z przeznaczeniem. Bowiem żadne przepisy prawne w ponad stuletniej historii ogrodnictwa działkowego nigdy nie umożliwiały zamieszkiwania w ROD, a zmiana tego stanu rzeczy nie znajduje również uznania społecznego.

Zarówno PZD, jak i ponad milion polskich działkowców przeciera oczy ze zdumienia, że Rzecznik Praw Obywatelskich swoim działaniem próbuje skrzywdzić całą społeczność działkową. Swoim wystąpieniem nie tylko zachęca obu Ministrów do rozważenia zmian prawnych w ustawie o ROD, umożliwiających zamieszkiwanie w ogrodzie działkowym, co otwiera po raz kolejny niepotrzebną dyskusję na ten temat. Niestety Rzecznik w swoim stanowisku nie wziął pod uwagę funkcji rodzinnych ogrodów działkowych, które od lat pełnią, a wśród których próżno szukać zamieszkiwania. Nie przeszkodziło mu to jednak stanąć w obronie garstki osób, które mieszkają w ROD w luksusowych „altankach” mierzących często przeszło 70, 100 czy 150 m˛. Tymczasem ustawowo powierzchnia altany w ROD nie może przekroczyć przecież 35 m˛. Jakie zatem działania Rzecznika mają się do obwiązującego prawa? A przede wszystkim… czyich interesów broni?


Niszcząc ogrody

Działkowcy, którzy na co dzień użytkują ogrody działkowe w celach rekreacyjno – wypoczynkowych, są przerażeni wizją, że ROD mogłyby przemienić się w osiedla mieszkaniowe, tym bardziej że rękę do tego przykłada sam Rzecznik Praw Obywatelskich. Przy takim obrocie spraw bezpowrotnie utraciliby oni oazy zieleni, do których uciekają z szarych ciasnych blokowisk, aby zaznać chociaż odrobinę spokoju i relaksu w otoczeniu natury. Niezrozumiała jest postawa Rzecznika, który zamiast wspierać tworzenie i sposób funkcjonowania takich zielonych enklaw w centrum miast, opowiada się przeciwko nim. Uczciwi działkowcy wiedzą bowiem jakie konsekwencje dla nich i ich ogrodów będzie miało prawne zalegalizowanie mieszkania w ROD. Przede wszystkim ogrody przestaną być ogrodami, a staną się osiedlami. Kto bowiem będzie chciał stracić okazję na niskokosztowe mieszkanie w samodzielnym domu? Na cały środowisko działkowców padł blady strach, że wypracowana przez ponad sto lat idea ogrodnictwa działkowego zostanie zaprzepaszczona przez kolejne populistyczne hasła i nieprzemyślane działania polityków i tego, który powinien obywateli bronić, a nie krzywdzić, czyli Rzecznika Praw Obywatelskich. Kolorytu całej sytuacji dodaje także fakt, że nim Rzecznik zabrał głos w sprawie ustawy o ROD nie zadał sobie trudu by o zdanie w tej sprawie zapytać samych działkowców i Polski Związek Działkowców, których ich reprezentuje.

Bez rozmów

W całej Polsce słychać głosy oburzenia tymi nieracjonalnymi działaniami Rzecznika. Każdego dnia spływają one na jego biurko w listach kierowanych od indywidualnych działkowców, całych grup działkowców, zarządów ROD i okręgowych zarządów. Również Prezydium Krajowej Rady wystosowało list do Rzecznika oraz stanowisko w sprawie jego stosunku do problemu zamieszkiwania i ponadnormatywnego budownictwa w ROD. Polski Związek Działkowców namawia Rzecznika do dialogu, jednak czy Rzecznik go podejmie pozostaje to już tylko w jego gestii. Z prośbą o konsultacje ze Związkiem zwracają się do Rzecznika bezpośrednio także sami działkowcy.

„Nie rozumiem jakich to argumentów użyła kilkudziesięcioosobowa grupa uważająca się za ofiary ‘bezpardonowych działań’ Polskiego Związku Działkowców, że zechciał Pan wziąć ich w obronę. Jakoś Pana poprzednicy nie wykazywali takiego zainteresowania, kiedy ważyły się losy całego środowiska działkowców. Szkoda, że dla Pana stroną nie jest Stowarzyszenie Ogrodowe PZD, bo tylko ono posiada wiarygodne informacje na temat rzeczywistej skali problemu zamieszkiwania na działkach. Szkoda, że nie zechciał się Pan dostosować do hasła: warto rozmawiać” – przyznaje z żalem Maria Tokarska z ROD „Relax” w Strzyżowie.

Nie jest to jednak pojedynczy głos, gdyż działkowcy z ROD „Podzamcze” wypowiadają się w podobnym tonie: „Obawy działkowców co do losów ustawy, która powstała z inicjatywy obywatelskiej są uzasadnione, zważywszy że podważa ją Pan tylko i wyłącznie na podstawie oskarżeń Polskiego Związku Działkowców przez stowarzyszenia, które nie prowadzą żadnego ogrodu działkowego, a jedynie występują jako „adwokaci” osób żerujących na ustawie o ROD i na ogrodach. Działkowcy chyba nie mylą się w swej ocenie co do Pana intencji wyrażonych w wystąpieniach do Ministrów Infrastruktury i Budownictwa oraz Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, skoro w tak ważnej sprawie jak ustawa o ROD pominął Pan Polski Związek Działkowców, który jest reprezentantem 1200000 działkowców. Oczekujemy od Rzecznika Praw Obywatelskich podjęcia konstruktywnych konsultacji z Polskim Związkiem Działkowców, w którym funkcjonuje 95 % rodzinnych ogrodów działkowych w kraju”.

Kto jest ofiarą, a kto katem?

Działkowcy zgodnie wskazują, że walka nie toczy się o zamieszkiwanie w ROD osób, które są na to skazane, lecz osób zamożnych, które zdecydowały się na ten krok w pełni świadomie. „Działkowcy”, którzy najgłośniej domagają się legalizacji ponadnormatywnych altan w ROD i pozwolenia na zamieszkiwanie w ogrodzie to w zasadzie działkowcy już tylko z nazwy. Wbrew przepisom prawa zbudowali oni bowiem na swoich działkach nie altany, ale domy o dużym metrażu oraz wysokim standardzie, i zamieszkali w nich, pomimo wiedzy o przepisach związkowych i powszechnych w tej sprawie. To nie są ani ludzie biedni, ani skrzywdzeni przez los, ale osoby, które pod swoimi „altanami” parkują samochody warte kilkadziesiąt tysięcy złotych, a na działce niejednokrotnie prowadzą działalność gospodarczą, której prowadzenia w ROD zakazuje prawo. W skali całego kraju zamieszkiwanie w ROD nie jest dużym zjawiskiem, ale w ROD, w którym się pojawia skutecznie burzy porządek zagospodarowania ogrodu i ład społeczny. Co więcej, ci „działkowcy” pragną także korzystać z przywilejów jakimi cieszą się prawowici działkowcy, wśród których jest m.in. zwolnienie z podatku od nieruchomości czy korzystniejsze zasady opłat za wywóz odpadów. To jednak nie wszystko, społeczność działkową burzy fakt, że osoby te, opłacając jedynie ok. 400 zł rocznej opłaty ogrodowej, mogą się cieszyć mieszkaniem w niezależnym domu, kiedy w tym samym czasie uczciwi obywatele muszą ponosić wszelkie opłaty i podatki zgodnie z literą prawa. Gdzie tutaj jest sprawiedliwość społeczna? Czy tych faktów Rzecznik Praw Obywatelskich już nie dostrzega? A może nie chce?

„Zamiast wspierać Zarządy Rodzinnych Ogrodów Działkowych w eliminowaniu problemu ponadnormatywnej zabudowy mieszkalnej czyli tzw. altan ogrodowych, a także okazywać daleko idącą pomoc w zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dla faktycznie bezdomnych działkowców wprowadza Pan Rzecznik swoimi nie trzymającymi się rzeczywistości argumentami ogólne zamieszanie i pozostawia niesmak” – pisze Jan Jabłoński Prezes ROD „Maciejowice” w Szczecinie.

Na tę jawną niesprawiedliwość zwraca również uwagę działkowiec Andrzej Ochab z ROD „Barbara” w Ropczycach: „Nie można ukrywać, że w ogrodach działkowych istotnie jest garstka działkowców, których należy traktować jak cwaniaków, żyjących kosztem innych, ich codzienność to beztroska, bezczelność, manipulacje. Doskonale udają pokrzywdzonych, a wystarczy tylko przyjrzeć się, jak wykończone są ich domy pobudowane na działkach i jakimi samochodami jeżdżą. Prawda jest też taka, że ci „niby-bezdomni" mają mieszkania, które wynajmują albo sprzedają, a sami idą mieszkać do działkowych altan, przy których parkują nawet po dwa samochody. Szkoda, że Pan Rzecznik wziął w obronę właśnie tę kategorię ludzi, a rzeszę działkowców, która ma zagwarantowane w ustawie o ROD prawa, zaliczył do tak ostatnio modnego „drugiego sortu". Niestety to nie ci „pokrzywdzeni przez PZD", ale postępujący zgodnie z Regulaminem ROD ponoszą największe koszty związane z zamieszkiwaniem na działkach. Na wszystkich rozkładają się przecież opłaty obejmujące np. wywóz śmieci z ogrodów, a największy udział w wytwarzaniu odpadów mają właśnie zamieszkujący na działkach”.

Państwo zapomina o swoich obywatelach

Działkowcy nie tylko stają w obronie ustawy o ROD, ale także swojego stowarzyszenia ogrodowego – Polskiego Związku Działkowców. Stanowczo protestują przeciwko spychaniu odpowiedzialności na Związek za zamieszkiwanie w ROD i budowę ponadnormatywnych altan. Zadają Rzecznikowi Praw Obywatelskich zasadnicze pytania: Gdzie w tym wszystkim są instytucje państwowe, które powinny pełnić służebną i socjalną funkcję wobec sowich obywateli? Gdzie są organy państwa, które nie podejmują żadnych działań? Czy to naprawdę organizacja pozarządowa utrzymująca się ze składek swoich członków, jaką jest PZD, ma wziąć na swoje barki odpowiedzialność za fatalną politykę mieszkaniową naszego państwa?

„Problem zamieszkiwania na terenie ogrodów działkowych to przede wszystkim problem władzy. Brak właściwych uregulowań i zabezpieczeń socjalnych i finansowych zmusza niektóre osoby do łamania prawa. [...] Dlaczego wspiera Pan rozwiązania, w których Państwo uchyla się od wykonywania konstytucyjnych obowiązków w stosunku do swoich obywateli? Takie działania nie licują z mianem Rzecznika Praw Obywatelskich, a na pewno nie mogą nazwać Pana swoim Rzecznikiem członkowie Polskiego Związku Działkowców” – pisze Leonard Niewiński Prezes ROD im. A. Domagalskiego w Gdyni.

„Obarczanie Polskiego Związku Działkowców odpowiedzialnością za los tych pokrzywdzonych przez życie ludzi jest zwykłą spychologią i wygodnictwem ze strony organów państwowych. Rodzinne Ogrody Działkowe nie pełnią funkcji mieszkalnej, a Polski Związek Działkowców nie jest instytucją, która ma wyręczać miejskie i gminne ośrodki pomocy społecznej” – we wspólnym liście do Rzecznika Praw Obywatelskich piszą prezesi ROD w Nowej Soli.

Władze Polskiego Związku Działkowców nie próżnują i próbują zatrzymać lawinę wywołaną przez Rzecznika Praw Obywatelskich. List w tej sprawie Prezydium Krajowej Rady PZD przesłało do Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministra Infrastruktury i Budownictwa oraz Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Działkowcy mogą być jednak pewni, że Związek nie dopuści do likwidacji rodzinnych ogrodów działkowych i uchwalenia przepisów ze szkodą dla przeszło miliona uczciwych działkowców i ich rodzin.

Tekst: AD

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl


KR PZD uchwaliła "Otwarty Program Społecznego Rozwoju ROD" - 23.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-23 23:13:31 Środkowoeuropejski czas stand.

KR PZD uchwaliła "Otwarty Program Społecznego Rozwoju ROD" - 23.03.2016

Podczas VI posiedzenia w dn. 22 marca br. Krajowa Rada PZD uchwaliła "Otwarty Program Społecznego Rozwoju ROD". Jest to zbiór propozycji, wiedzy i narzędzi, które w rękach zarządów ROD mogą stać się zalążkiem wielu wspaniałych inicjatyw. Chodzi bowiem nie tylko o otwarcie bram ogrodów dla społeczeństwa, lecz także o przeobrażenie ogrodów działkowych w miejsca bezpieczne, lubiane i chętnie odwiedzane przez społeczność lokalną. W programie znajdują się m.in. propozycje wydarzeń jakie można zorganizować w ROD, przepisy prawne oraz katalog źródeł finansowania. Realizacja Programu pozwoli zjednoczyć wysiłki PZD i całego środowiska działkowego w słusznym oraz potrzebnym działaniu na rzecz całego społeczeństwa.

Zobacz:

Otwarty Program Społecznego Rozwoju ROD
Przykłady działalności w ROD organizowanych przez OZ i Zarządy ROD opublikowanych na stronie www.pzd.pl od lipca do października 2015 r.

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl


Prawo do działki w razie śmierci działkowca. Jakich dokumentów nie powinien żądać zarząd ROD

Napisany przez delegatura 2016-03-21 21:14:58 Środkowoeuropejski czas stand.

Prawo do działki w razie śmierci działkowca. Jakich dokumentów nie powinien żądać zarząd ROD

W ostatnim czasie do Krajowej Rady dzwoni coraz więcej osób z zapytaniem, jakie dokumenty powinna złożyć w zarządzie ROD osoba bliska, która chce nabyć prawo do działki po śmierci działkowca. Odpowiedź jest bardzo prosta i wynika bezpośrednio z ustawy o ROD.

Osoba bliska po śmierci działkowca składa wniosek o ustanowienie prawa do działki po zmarłym działkowcu, który dla ułatwienia znajduje się na stronie internetowej w zakładce Prawo - Wzory dokumentów. Niestety opisywane przez potencjalnych nabywców wymagania, jakie stawiają niektóre zarządy ROD są niepokojące. Dlatego przypominamy, jakie dokumenty zgodnie z prawem są potrzebne, a jakich nie trzeba przedstawiać.

Dla przykładu przedstawiamy jedną ze zgłaszanych interwencji: Ojciec, który był wdowcem miał prawo do działki. Pozostawił dwoje dorosłych dzieci: córkę i syna. Córka uprawia swoją działką i nie jest zainteresowana prawem do działki, którą dzierżawił jej ojciec. Syn chciałby zostać działkowcem i spełnia przywidziane prawem wymagania, tzn. jest pełnoletni, mieszka w pobliżu ogrodu, w którym jest położona działka, nie ma prawa do działki w innym ROD. Zarząd ROD zażądał, aby córka przedstawiła zaświadczenie potwierdzone notarialnie, że zrzeka się prawa do działki po ojcu i zapowiedział, że jeżeli nie przedstawi takiego oświadczenia, nie przyjmie wniosku o ustanowienie prawa do działki po zmarłym ojcu od jej brata.

Przedstawiona powyżej sytuacja nie powinna mieć w ogóle miejsca. Zgodnie z art. 38 ustawy o ROD w razie niepozostawania działkowca w związku małżeńskim osoby bliskie mają prawo w ciągu 6 miesięcy złożyć wniosek do zarządu ROD o ustanowienie prawa po zmarłym działkowcu, do którego należy również dołączyć odpis aktu zgonu. Są to jedyne dokumenty, jakie musi złożyć potencjalny nabywca.

Zarząd ROD powinien więc przez 6 miesięcy od śmierci działkowca czekać na zgłoszenie się osób bliskich, które są zainteresowane prawem do działki. Jeżeli, tak jak w omawianym przykładzie zgłosi się tylko jedna osoba bliska, która spełnia przywidziane prawem wymagania zarząd ROD po upływie 6 miesięcy podpisuje z nią umowę dzierżawy. Jeżeli zgłosi się kilku uprawnionych (np. dwójka dzieci) o tym, kto otrzyma prawo do działki zadecyduje sąd biorąc pod uwagę szczególnie to, czy dana osoba korzystała z działki wraz ze zmarłym.

Zarząd nie może żądać od pozostałych osób bliskich oświadczenia o zrzeczeniu się prawa do działki ani w zwykłej formie pisemnej ani tym bardziej notarialnie poświadczonego. Żaden przepis ustawy o ROD ani statutu PZD nie nakłada na osoby bliskie zmarłego działkowca takiego obowiązku, więc zarząd ROD nie ma prawa wymagać takiego zaświadczenia. Jest ono także zbędne z tego powodu, że nie przyspieszy postępowania, ponieważ zarząd musi odczekać 6 miesięcy.

Wioletta Zaleska

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.slaski-ozpzd.pl


Stanowisko Prezydium KR PZD w sprawie interpelacji nr 1630 Poseł Krystyny Sibińskiej dotyczącej osób eksmitowanych z ogrodów działkowych - 21.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-21 21:13:19 Środkowoeuropejski czas stand.

Stanowisko Prezydium KR PZD w sprawie interpelacji nr 1630 Poseł Krystyny Sibińskiej dotyczącej osób eksmitowanych z ogrodów działkowych - 21.03.2016


STANOWISKO


Prezydium Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców


z dnia 21 marca 2016 r.


w sprawie interpelacji nr 1630 Poseł Krystyny Sibińskiej dotyczącej osób eksmitowanych z ogrodów działkowych




W związku z interpelacją nr 1630 Poseł Krystyny Sibińskiej złożoną do Ministra Infrastruktury i Budownictwa oraz Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie osób eksmitowanych z ogrodów działkowych Prezydium Krajowej Rady PZD uznaje za konieczne odniesienie się do poglądów zawartych w tym wystąpieniu.

Nie ulega wątpliwości, że ustawa z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych cieszy się olbrzymim uznaniem i poparciem w środowisku działkowców. W powszechnym odczuciu zawarte w niej rozwiązania łączące tradycję ogrodnictwa działkowego z potrzebą odpowiedzi na wyzwania stojące przed ogrodami, sprawdziły się w praktyce i dobrze służą ogrodom oraz ich użytkownikom. Wyrazem akceptacji dla tego aktu było poparcie go przez blisko milion polskich działkowców, którzy podpisali się pod obywatelskim projektem ustawy. Warto przypomnieć, że w trakcie prac Podkomisji Sejmowej nie podejmowano szerzej problemu ludzi zamieszkujących na działkach, uznając zakaz zamieszkiwania za jedną z fundamentalnych zasad ogrodnictwa działkowego.

Wobec powyższego pytania zadane w interpelacji przez Panią Krystynę Sibińską należy uznać za dość zaskakujące, ponieważ Pani Poseł sama uczestniczyła w długotrwałych pracach na projektem, dlatego jest ona niejako jego współtwórcą. Znane są też wystąpienia Pani Poseł, w których przedstawiała się jako osoba szczycąca się efektem swojej pracy, jakim jest nowa ustawa o ROD. Tym bardziej dziwi, że dzisiaj Pani Poseł poddaje w wątpliwość sposób realizacji jej zapisów troszcząc się jedynie o osoby łamiące prawo, by bezkarnie mogły przekształcać ogrody w osiedla mieszkaniowe.

Prezydium Krajowej Rady z przykrością stwierdza, że Pani Poseł bazując na kłamliwych doniesieniach mówiących o tym, że Związek rozpoczął kampanię „rugowania” ludzi z działek, zamiast wspierać, wskazywać skuteczne rozwiązanie, by problem budownictwa ponadnormatywnego i zamieszkiwania na działkach przestał istnieć, stała się obrońcą tych, którzy rozpoczęli kampanię przeciwko naszemu stowarzyszeniu.

Należy wyraźnie podkreślić, że Polski Związek Działkowców nigdy nie prowadził i nie prowadzi masowych eksmisji ludzi z ogrodów. Z badań nadesłanych przez okręgowe zarządy jasno wynika, że w całym kraju miało miejsce jedynie 7 przypadków eksmisji. Były one dokonane w ostateczności i tylko przy braku jakiejkolwiek woli porozumienia ze strony działkowca z zarządem ROD. Osoby eksmitowane otrzymały mieszkania socjalne. Nie ma jakichkolwiek dowodów na masowe eksmisje osób występujących do Pani Poseł z prośbą o ochronę. Nie może być więc prawdziwe stwierdzenie Pani Poseł, że działa ona w obronie tych osób, które są eksmitowane z działek przez PZD.

Niestety prezentowana opinia w zakresie naruszenia obowiązujących praw przez nieodpowiedzialnych użytkowników działek świadczy, że powszechnie obowiązujące przepisy, które egzekwuje Związek nie mają żadnego znaczenia, a co gorsza opisywana interpelacja nakłania do ich łamania, a z tym nie możemy się zgodzić, dlatego Prezydium Krajowej Rady wyraża swoje zaniepokojenie wobec postawy Pani Poseł. Rzeczą niebywałą jest, aby w demokratycznym państwie prawnym poseł, który ma obowiązek stać na straży realizacji zasady równego traktowania obywateli wobec prawa, podejmował inicjatywy zmierzające do usankcjonowania działań niezgodnych z prawem i ze szkodą dla działkowców, którzy postępują zgodnie z przepisami.

Stwierdzenie Pani Poseł, mówiące o tym, że „znowelizowana ustawa o ROD przywraca ogrodom działkowym funkcję rekreacyjno-wypoczynkową” świadczy o braku przez nią znajomości problematyki ogrodnictwa działkowego w Polsce, ponieważ od momentu obowiązywania pierwszej regulacji prawnej (ustawa z dnia 9 marca 1949 r. o pracowniczych ogrodach działkowych), ogrody działkowe nigdy nie służyły celom mieszkaniowym, a wyłącznie celom rekreacyjno-wypoczynkowym, których znowelizowana ustawa nie musiała „przywracać”.

Wśród stawianych przez Panią Poseł zapytań, zwłaszcza pytanie trzecie, dotyczące zgodności z prawem wypowiadania umów dzierżawy działkowej w stosunku do osób zamieszkujących, może budzić zdziwienie. Obowiązek wypowiedzenia umowy dzierżawy działkowej w takich przypadkach jest bowiem wprost wskazany w przepisach ustawy. Mimo to w PZD nie podejmuje się masowo decyzji o wypowiedzeniu prawa do działki wyłącznie z powodu zamieszkiwania powstałego w wyniku ubóstwa. Wręcz przeciwnie, wszystkie organy Związku dokładają w takich sytuacjach starań, żeby pomóc takim osobom w uzyskaniu mieszkania socjalnego, podejmując w tym celu współpracę z MOPS i władzami samorządowymi.

Ustawodawca należycie zabezpieczył prawa działkowca w związku z jego utratą prawa do działki. Ma on zapewnioną ochronę prawną wynikającą z art. 37 ustawy o ROD tj. prawo do rozpoznania zasadności wypowiedzenia umowy dzierżawy działkowej przez sąd oraz art. 42 tj. prawo do wynagrodzenia za znajdujące się na działce nasadzenia, naniesienia i urządzenia. Oczywistym jest więc, że wydanie działki jest naturalną konsekwencją utraty do niej prawa, a w przypadku braku dobrowolnego jej wydania sądowy nakaz eksmisji.

Nie zaprzeczamy, że problem bezdomności, w tym szczególnie z powodu ubóstwa powinien być dostrzegany. Prezydium Krajowej Rady stoi jednak na stanowisku, że niedopuszczalne jest obarczanie Polskiego Związku Działkowców zadaniami, które przypisane są do specjalnie powołanych instytucji rządowych i samorządowych, dlatego zgadza się, że rozwiązaniem sprawy zapobiegania bezdomności musi kompleksowo zająć się państwo. Nie podlega jednak wątpliwości, że działania organów władzy państwowej w tej sprawie powinny uwzględnić również potrzeby innych działkowców, którzy nie wykorzystują działki w celach mieszkaniowych.

Można się również zgodzić, że eksmitowani z ogrodów działkowych powinni mieć prawo do lokalu socjalnego, ale przy uwzględnieniu ich sytuacji materialnej oraz spełnieniu wymagań stawianych także innym obywatelom. Jak najbardziej zasadne, o ile oczywiście szczere, jest zainteresowanie tym problemem organów państwowych, ponieważ ogrody działkowe same nie rozwiążą problemu braku mieszkań socjalnych.

Rodzinne ogrody działkowe stanowią filar funkcjonowania społeczeństwa i rodziny w obszarach zurbanizowanych. Dzięki temu milion polskich rodzin ma dostęp do zdrowego i aktywnego wypoczynku.

Wobec powyższego rodzi się pytanie, w jakim kierunku miałby zmierzać nowe rozwiązania, bo jeżeli do zezwolenia na zamieszkiwanie w altanach, to ogrody utracą swój sens, jaki przyświeca ich funkcji na całym świecie.

Prezydium Krajowej Rady z niepokojem stwierdza, że w ostatnim czasie bardzo nasiliły się działania zmierzające do zburzenia obecnego sytemu funkcjonowania ogrodnictwa działkowego, które nieprzypadkowo mają na celu uchylenie ustawy o ROD oraz zmarginalizowanie roli Związku. W zasadzie ich celem jest wiec usunięcie dwóch najważniejszych filarów, które stanowią podstawę do skutecznego działania rodzinnych ogrodów działkowych. Aktualną sytuację determinują bezprecedensowe wydarzenia zapoczątkowane wystąpieniem działkowców z ROD „Forsycja” w Poznaniu. Spowodowały one niepokojące działania pewnych instytucji, które korzystając ze swoich kompetencji wyraźnie dążą do podważenia ustawy o ROD.

Wielkie zdziwienie budzi fakt, że jedną z takich osób jest Pani Poseł Krystyna Sibińska Przewodnicząca Podkomisji Sejmowej, która przygotowywała projekt obowiązującej dziś ustawy o ROD.



Prezydium Krajowej Rady

Polskiego Związku Działkowców





Warszawa, dnia 21 marca 2016 r.

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl


Interpelacja, która stała się jednocześnie kompromitacją posłanki Krystyny Sibińskiej (PO) - 21.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-21 21:11:55 Środkowoeuropejski czas stand.

Interpelacja, która stała się jednocześnie kompromitacją posłanki Krystyny Sibińskiej (PO) - 21.03.2016

Krystyna Sibińska środowisku działkowemu jest doskonale znana z czasów, gdy w sejmowej podkomisji toczyły się zacięte boje o zapisy obowiązującej teraz ustawy działkowej. Określająca się mianem „przyjaciela działkowców” posłanka wielokrotnie udowadniała, że całkowicie nie liczy się ze zdaniem tego środowiska. Z uśmiechem na twarzy wbijała kolejne szpile, które miały ostatecznie doprowadzić do przeforsowania wyjątkowo szkodliwych i uderzających w prawa działkowców zapisów proponowanych przez macierzysty klub posłanki Sibińskiej – Platformę Obywatelską. Nie żałowała sobie także wyjątkowo zajadłych złośliwości kierowanych pod adresem przedstawicieli działkowców. Jej manipulacje, stosowanie podwójnych standardów oraz ignorancja budziły gwałtowny sprzeciw posłów ówczesnej opozycji – Prawa i Sprawiedliwości oraz lewicy, a nawet posłów koalicjantów z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nikt nie miał wątpliwości, że jej arogancja i lekceważenie to efekt całkowitej ignorancji w temacie i braku niezrozumienia tematyki działkowej. Posłanka Sibińska była przewodniczącą komisji nie z racji swojej wiedzy, doświadczenia czy przyjaźni dla środowiska działkowego, ale z namaszczenia partyjnego. To jej przewodnictwo doprowadziło do sytuacji, w której nie pozostało działkowcom nic innego, jak wyjść na ulicę, by zaprotestować przeciwko bezpardonowemu działaniu tejże podkomisji, w której większość mieli wówczas posłowie PO, a której prace zmierzały de facto do przeforsowania własnej wizji ustawy autorstwa posła PO Stanisława Huskowskiego. To więc, jak jest postrzegana posłanka Sibińska zawdzięcza tylko i wyłącznie własnej pracy. Niestety prezentowała tak skrajnie negatywną postawę i poglądy, że z pewnością nikogo nie zaskakuje, iż ostatecznie znalazła swoich fanów. Tyle, że nie są nimi działkowcy, ale osoby, które ze środowiskiem działkowym walczą z różnych względów. Ponadto wielokrotnie udowodniona przez dział medialny PZD stronniczość posłanki i bulwersujące kulisy prac nad ustawą oraz zwyczajny brak elementarnej wiedzy w tematyce funkcjonowania ogrodów działkowych w Polsce sprawiła, że żywi ona wyjątkową niechęć i daleko idący emocjonalny stosunek do organizacji, która zrzesza milion rodzin działkowych. Stąd też nie dziwi nikogo, że posłanka Sibińska kolejny raz bierze w obronę ludzi łamiących prawo, którzy zamieszkują w ROD i próbują przeforsowac nowelizacje ustawy o ROD, by zalegalizować swoje bezprawne zamieszkiwanie w ogrodach działkowych, które mają za zadanie pełnić funkcje rekreacyjno-wypoczynkowe, a nie mieszkaniowe.

Posłanka skierowała interpelację do ministra infrastruktury i budownictwa oraz ministra rodziny, pracy i polityki społecznej w sprawie osób eksmitowanych z ogrodów działkowych. Tymczasem PZD nie eksmitował nikogo na bruk, bowiem nie ma takich możliwości prawnych. Trudno zatem zrozumieć, o jakich działkowcach wspomina posłanka Sibińska w interpelacji. „Związek każe takie osoby dodatkowo, rozwiązując umowę dzierżawy zajmowanych przez nich działek” – czytamy w interpelacji. Jak zostało wyjaśnione powyżej, Związek nikogo nie eksmitował, więc trudno mówić o dodatkowych karach stosowanych przez PZD w sytuacjach, które nie zaistniały. Wynika stąd, że negatywne nastawienie do PZD, sprawia, iż posłanka nie bierze pod uwagę faktów, a jedynie pomówienia osób, które wybudowały ponadnormatywne altany, a teraz robią wszystko, by uprawomocnić swoje bezprawie.

Również słowa mówiące o skali problemu są zawyżone, bowiem PZD posiada szczegółowy raport na temat skali tego problemu. Niestety posłanka Sibińska, nie bierze pod uwagę realnych danych, a swoją wiedzę opiera nie na faktach, a na własnych domysłach i fantazjach.

Całkowitą kompromitacją dla byłej przewodniczącej podkomisji zajmującej się opracowaniem przepisów NOWEJ ustawy o ROD są jednak słowa:

„Znowelizowana ustawa o ROD przywraca ogrodom działkowym funkcje rekreacyjno-wypoczynkową”. Słowa te obnażają okrutną prawdę, że posłanka, która powinna ustawę tę znać doskonale nie ma o niej bladego pojęcia. Jak to możliwe, skoro posłanka PO była sprawozdawcą sejmowym, którego rolą było zaprezentowanie ostatecznej wersji ustawy działkowej, nie wie, że to nie była nowelizacja, a całkowicie nowa ustawa? Całkowitym blamażem jest też to, że posłanka nie ma pojęcia o tym, iż zamieszkiwanie w ROD nigdy – w żadnych przepisach i ustawach nie było dozwolone. Nie może być zatem mowy o powrocie do funkcji wypoczynko-rekreacyjnych, bo te są głównym celem istnienia ogrodów działkowych od początku ich powstawania w Polsce i na całym świecie. Spektakl ośmieszania się posłanki Sibińskiej przybrał już formę ostatecznie skrajną. Rodzi się jednak pytanie, czy to kolejne podchody posłów Platformy Obywatelskiej do likwidacji ogrodów działkowych? Środowisko działkowe wciąż pamięta skandaliczny projekt ustawy autorstwa posła Huskowskiego. Gdyby nie ogromne poparcie, jakiego działkowcom i PZD udzielili posłowie PiS, PSL i lewicy – dziś ogrodów działkowych mogłoby już po prostu nie być. Czy głos posłanki Sibińskiej to jedynie echo przeszłości i efekt braku rozumienia problematyki działkowej czy też głębiej przemyślane działanie? Z całą pewnością czas pokaże.



O tym jak posłanka Sibińska wytrwale pracowała można poczytać w archiwalnych artykułach publikowanych na PZD.pl:

Posłanka Sibińska (PO) lekceważy ponad 920 tys. podpisów złożonych pod projektem obywatelskim

http://pzd.pl/artykuly/9015/111/Poslanka-Sibinska-PO-lekcewazy-ponad-920-tys-podpisow-zlozonych-pod-projektem-obywatelskim.html

Skandaliczny spektakl posłów PO zakończył prace podkomisji
http://pzd.pl/artykuly/10556/111/Skandaliczny-spektakl-poslow-PO-zakonczyl-prace-podkomisji.html

Posłanka Sibińska kolejny raz mydli oczy działkowcom
http://pzd.pl/artykuly/10705/111/Poslanka-Sibinska-kolejny-raz-mydli-oczy-dzialkowcom.html

Podkomisja Nadzwyczajna wybrała nową Przewodniczącą
http://pzd.pl/artykuly/9596/111/Podkomisja-Nadzwyczajna-wybrala-nowa-Przewodniczaca.html

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl



Pozytywne orzeczenia sądowe i administracyjne dla PZD, ROD i działkowców! - 21.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-21 21:10:04 Środkowoeuropejski czas stand.

Pozytywne orzeczenia sądowe i administracyjne dla PZD, ROD i działkowców! - 21.03.2016

Tematem, który wciąż niepokoi PZD, ROD i działkowców są roszczenia do gruntów ROD, z którymi Związek zmaga się od ponad 25 lat! Dotychczasowe orzeczenia sądowe i administracyjne nie dawały wiele nadziei na poprawę sytuacji roszczeniowej. Mimo ogromnego zaangażowania PZD, zapada wiele niekorzystnych rozstrzygnięć, skutkujących koniecznością wydania gruntu i zapłatą odszkodowań za rzekome bezumowne korzystanie.

Punktem zwrotnym okazał się rok 2015, który obfitował w bardzo korzystne dla rodzinnych ogrodów działkowych orzeczenia sądowe i administracyjne. Zwłaszcza w zakresie spraw związanych z roszczeniami do gruntów rodzinnych ogrodów działkowych, które mają fundamentalne znaczenie dla dalszego funkcjonowania ROD.

Dzięki tym orzeczeniom sytuacja prawna wielu ROD może zmienić się na lepsze. Konieczne jest jednak powoływanie się na orzecznictwo w trakcie postępowań sądowych i administracyjnych. Oczywiście od sądów i organów administracji publicznej będzie ostatecznie zależało, czy zostanie ono uwzględnione w wyrokach czy decyzjach. Bowiem należy pamiętać, że orzeczenia to nie przepisy prawne, tylko pewne wytyczne. Ale są one często wykorzystywane przez sądy/ organy administracji publicznej, gdy np. występuje „luka” w prawie.



Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18.06.2015 r.

(III CSK 357/14)

Wyrok ten zapadł w sprawie ze skargi kasacyjnej PZD od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sprawie dotyczącej roszczeń kierowanych w stosunku do PZD z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości zajmowanych przez ROD Wrzos i Kalina w Krakowie. W tym orzeczeniu, Sąd Najwyższy w pełni poparł stanowisko Związku i uchylił wyrok sądu niższej instancji w części zasądzającej od PZD kwotę ponad 600 tysięcy zł. W swoim wyroku Sąd Najwyższy podtrzymał wcześniejszą linię orzeczniczą, w której stwierdził, iż PZD jest legitymowany biernie w sprawie o zapłatę - wyłącznie w stosunku do terenów wspólnych w ROD. Ponadto SN podzielił stanowisko PZD - dotychczas ignorowane przez inne sądy, że zgodnie z art. 224 § 2 KC, momentem, od którego można przypisać PZD obowiązek zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości zajmowanej przez ROD, jest chwila zawiadomienia go o wytoczeniu powództwo o wydanie nieruchomości. Z tego wyroku wynika, że właściciel gruntu wytaczając przeciwko PZD i działkowcom pozwy o zapłatę za bezumowne korzystanie z nieruchomości będzie mógł dochodzić zapłaty liczonej za okres od dnia wytoczenia powództwa, a nie za okres od dnia uzyskania tytułu prawnego do gruntu, liczonego nawet do 10 lat przed wytoczeniem powództwa. W ten sposób znacznie obniży się wartość żądań finansowych podmiotów zgłaszających roszczenia, które są kierowane do PZD (w stosunku do terenów ogólnych) i do działkowców (w stosunku do działek rodzinnych).



Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1.10.2015 r.

(I SA/Wa 1104/15)

Wyrok ten zapadł w sprawie związanej z roszczeniem zgłoszonym na podstawie Dekretu Bieruta do części ROD „Bilonik” w Warszawie. W wyroku tym, WSA uznał, że Polski Związek Działkowców jest stroną w postępowaniu w sprawie z dekretu Bieruta oraz Polski Związek Działkowców posiada tytuł prawny do wszystkich nieruchomości, co do których Rodzinny Ogród Działkowy spełnia jeden z warunków, o których mowa w art. 76 ustawy z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych. Przy czym, nabycie prawa użytkowania gruntu na podstawie art. 76 ustawy o ROD następuje z mocy prawa z dniem wejścia w życie ustawy o ROD, a sama decyzja stwierdzająca nabycie prawa użytkowania ma jedynie charakter deklaratoryjny. Dzięki takiemu wyrokowi, PZD będzie mógł uczestniczyć w postępowaniach sądowych i administracyjnych w przypadku każdego gruntu ROD, do którego nabywa użytkowanie na podstawie art. 76 (albo art. 75 ust.6 i 7) ustawy o ROD, o ile spełnia jedno z kryteriów. Decyzja potwierdzająca nabycie na podstawie art. 76 (albo art. 75 ust.6 i 7) ustawy o ROD ma charakter jedynie deklaratoryjny. Ma to takie znaczenie, że wiele organów administracyjnych nie realizuje wniosków OZ PZD o wydanie decyzji na podstawie art. 76 ustawy albo zwleka z ich rozpatrzeniem.



Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26.11.2014 r.

(VI ACa 219.14)

Wyrok ten został wydany w sprawie z powództwa M.St.Warszawy przeciwko PZD o wydanie nieruchomości, zajmowanej przez ROD „Syrena” w Warszawie. W tym wyroku Sąd Apelacyjny potwierdził, że powództwo o wydanie gruntu wytoczone przeciwko PZD może odnosić się tylko do terenu ogólnego (za działki rodzinne odpowiadają poszczególni działkowcy) oraz uznał, że „wobec wykazania przez stronę pozwaną, iż spełnia warunki obligujące właściciela nieruchomości do wydania decyzji stwierdzającej nabycia prawa użytkowania, czemu strona powodowa nie zaprzeczyła (nie ustosunkowała się w żaden sposób do odpowiedzi na apelację, wobec czego na podstawie art. 230 k.p.c. Sąd Apelacyjny uznał ten fakt za przyznany mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy i przepisy ustawy), należało uznać, iż pozwana wykazała na etapie postępowania apelacyjnego skuteczne wobec powoda prawo do władania nieruchomością, co uzasadnia ostatecznie oddalenie apelacji”. Ten wyrok może diametralnie zmienić sytuację warszawskich ROD, objętych pozwami M.St. Warszawy o wydanie gruntu, gdzie PZD nie był w stanie się wykazać tytułem prawnym. Jeżeli ROD będzie spełniał co najmniej jedną przesłankę z art. 76 ustawy o ROD (albo art. 75 ust.6 i 7), to mimo braku decyzji administracyjnej, PZD będzie mógł wskazywać, że posiada prawo użytkowania do gruntu ROD i ewentualne powództwa M.St. Warszawy o wydanie gruntu będą oddalane.



Uchwała 7 sędziów NSA z dnia 13.03.2015 r.

(I OPS 3/14)


Na w/w uchwałę powołał się Starosta Starachowicki w swojej decyzji administracyjnej o odmowie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości zajmowanej przez ROD „Przylaszczka” w Starachowicach. Do tej pory zasadą było, że zwrot wywłaszczonej nieruchomości mógł nastąpić niezależnie od tego, jaki tytuł prawny przysługiwał podmiotom, zajmującym nieruchomość. Dlatego też, bardzo częstym przypadkiem było, że w wyniku takiego postępowania PZD tracił użytkowanie albo użytkowanie wieczyste. To działo się oczywiście bez winy PZD, który otrzymywał grunt w dobrej wierze, nie mając pojęcia o błędach urzędniczych przy wywłaszczaniu nieruchomości. Jedynym przepisem prawnym, który chronił PZD przed koniecznością zwrotu wywłaszczonej nieruchomości był art. 229 ustawy o gospodarce nieruchomościami, który ograniczał zwrot w przypadku nieruchomości sprzedanych lub oddanych w użytkowanie wieczyste przed dniem 1 stycznia 1998 r. Pozostałe nieruchomości, które zostały nabyte przez PZD po tym terminie nie korzystały już z takiej ochrony. W/w uchwała NSA wprowadziła w tym zakresie dużą rewolucję. Bowiem uznano w niej, że zwrot nieruchomości jest możliwy, gdy stanowi ona nadal własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego. Tym samym podstawą odmowy zwrotu nieruchomości może być zbycie tej nieruchomości przez Skarb Państwa lub jednostkę samorządu terytorialnego osobie trzeciej. Powyższe orzecznictwo może spowodować, że nie będzie wydawanych decyzji o zwrocie w przypadku wywłaszczonych nieruchomości, będących w użytkowaniu wieczystym PZD (niezależnie od terminu ich nabycia). Pozwoli na obronę ponad 60% gruntów ROD, będących w użytkowaniu wieczystym PZD.



Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12.05.2015 r.

(46/13)

Dotyczy art. 156 § 2 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego. Wyrok ten jest nadzieją dla rodzinnych ogrodów działkowych. W przeszłości, zwłaszcza w okresie PRL-u nie przywiązywano zbyt wiele uwagi do poprawności wydawanych aktów prawnych. Wskutek czego wiele decyzji administracyjnych z tego okresu jest obarczona wadami prawnymi, skutkującymi orzeczeniami o stwierdzeniu ich nieważności z prawem. Ten problem nie ominął również ogrodów działkowych. Organy administracji publicznej wydają decyzje administracyjne stwierdzające nieważność decyzji wywłaszczeniowych w zakresie nieruchomości, które następnie zostały przekazane PZD. Stwierdzana jest również nieważność „starych” decyzji o przekazaniu PZD gruntu pod ROD czy też innych dokumentów lokalizacyjnych. Decyzje stwierdzające nieważność decyzji, które pozbawiały tytułu prawnego byłych właścicieli lub ich spadkobierców stanowią podstawę do „cofania” tytułów prawnych PZD i konieczność wydania terenów. Przy czym nie ma znaczenia, że ROD i działkowcy zagospodarowali grunt kilkadziesiąt lat temu, nie przypuszczając, że po latach zostanie on im odebrany. Z ratunkiem przyszedł Trybunał Konstytucyjny, który w w/w wyroku rzekł o niezgodności art. 156 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego z art. 2 Konstytucji RP, w zakresie w jakim przywołany wyżej artykuł nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od jej wydania nastąpił znaczny upływ czasu, a sama decyzja była podstawą nabycia prawa. W tym wyroku, TK uznał, że nie powinny być wydawane decyzje stwierdzające wadliwość innych decyzji administracyjnych, gdy na ich podstawie strona nabyła prawo, jeśli od daty jej wydania nastąpił znaczny upływ czasu. Ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie powoduje zmiany treści art. 156 Kpa. Wskazuje on jednak na konieczność dokonania zmian przez ustawodawcę, skutkujących uwzględnieniem zastrzeżeń i wskazań Trybunału.



Uchwała 7 sędziów NSA z dnia 16.02.2016 r.

(I OPS 2/15)

Na w/w uchwałę powołał się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach rozpatrując odwołanie Prezydenta Kielc od decyzji SKO o uchyleniu decyzji Prezydenta Kielce w zakresie ustanowienia odpłatnego „za 1 zł” użytkowania na podstawie art. 76 ustawy o ROD. Wątpliwość WSA w Kielcach wzbudziła kwestia, czy Prezydent Kielc może odwoływać się do sądu administracyjnego od niekorzystnych dla siebie rozstrzygnięć dotyczących wydanych przez siebie decyzji. Ostatecznie, WSA w Kielcach powołując się na w/w uchwałę NSA odrzucił skargę Prezydenta Kielc, uznając, że organ, który wydawał decyzję administracyjną w pierwszej instancji nie posiada interesu prawnego (a co za tym idzie – nie jest po prostu uprawniony) w skarżeniu takiej decyzji, zweryfikowanej przez organ drugiej instancji. Jednym słowem – organ nie może starać się w dalszym toku postępowania o weryfikację decyzji, którą sam wydał w pierwszej instancji. Jeżeli ta uchwała utrwali się w orzecznictwie sądowym to w sporach pomiędzy PZD a organami administracji publicznej/ Skarbu Państwa, w tym roszczeniowych korzystne dla Związku orzeczenia administracyjne nie będą mogły być zaskarżane przez organy władzy publicznej, które je wydały.



przygotowała

Monika Pilzak

WGG KR PZD



Warszawa, dnia 21.03.2016 r.

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl


IV Posiedzenie Okręgowego Zarządu Śląskiego PZD

Napisany przez delegatura 2016-03-16 21:35:19 Środkowoeuropejski czas stand.

IV Posiedzenie Okręgowego Zarządu Śląskiego PZD

W dniu 15.03.2016r. odbyło się IV Posiedzenie Okręgowego Zarządu Śląskiego PZD, którego głównymi tematami było ustalenie nowego planu pracy na 2016r., preliminarzy finansowych oraz przyjęcie sprawozdań merytorycznych i sprawozdania finansowego OZ Śląskiego za 2015r.

Obrady otworzył Prezes Okręgowego Zarządu Śląskiego PZD – Józef Noski, który w swoim wystąpieniu odniósł się do najważniejszych działań i problemów, z którymi obecnie zmagają się wszystkie struktury PZD. Podkreślił przy tym silną pozycję stowarzyszenia ogrodowego PZD w Polsce które jako duża, zorganizowana organizacja z powodzeniem radzi sobie z pojawiającymi się przeszkodami. Odbywane posiedzenia Okręgowych Zarządów PZD mają za zadanie zapewnić w dużym stopniu realizację właściwego kierunku działań PZD i należytych zasad organizacyjnych. Dlatego w opracowywanych dokumentach na 2016r. staraliśmy się zawrzeć wszystkie gwarancje, uwagi i spostrzeżenia zgodnie z wymogami i potrzebami ogrodów i Zarządów ROD. Jesteśmy Związkiem potrzebnym milionom obywateli. Związkiem samodzielnym i samorządnym – organizacją masową o jawności życia opartej na demokratycznych podstawach – podkreślił Prezes OZ Śl.

Nie pominięto ważnego tematu tegorocznych walnych zebrań w ROD. W toku dyskusji zebrani członkowie OZ podkreślali jak istotne i ważne jest rzetelne i prawidłowe przeprowadzenie tegorocznych zebrań sprawozdawczych, w tym przyjęcie zgodnie z przepisami uchwał i decyzji istotnych dla prawidłowego funkcjonowania ROD. Prezes OZ Śląskiego podkreślił także, że rzetelnych informacji oczekują wszyscy działkowcy. Z uwagi, że przez ostatni rok tak naprawdę cały czas trwało dostosowywanie się do nowego porządku prawnego ważne jest poinformowanie działkowców o nowych zasadach organizacyjnych jak i bieżącej sytuacji PZD. Walne zebrania w ROD to idealna okazja do przekazania wszystkich ważnych informacji działkowcom.

W dalszej kolejności posiedzenia zebrani członkowie OZ Śląskiego wysłuchali szczegółowych danych dotyczących sprawozdania finansowego OZ za 2015r. jak i Preliminarza finansowego na 2016r., co do których pozytywną ocenę wyraziła Okręgowa Komisja Rewizyjna. Członkowie jednogłośnie przyjęli dokumenty sprawozdawcze jak i Plan pracy na 2016r. Prezes OZ Śl. wskazał, że jest to otwarty plan bowiem sytuacja Związku niejednokrotnie wymaga dostosowywania się do bieżącej sytuacji. Z tego też powodu zachęcano Zarządy ROD i działaczy do zgłaszania swoich ewentualnych propozycji.

Na pytania dotyczące wykorzystania majątku trwałego odpowiadała radca prawny OZ – Monika Deorowicz. Poinformowała, że opracowano wytyczne w kwestii wykorzystania majątku ROD oraz niezbędne wzory umów. Dokumenty będą jeszcze badane na powołanej do tego celu komisji, a po ich zatwierdzeniu zostaną przekazane do Zarządów ROD.

Posiedzenie stało się także okazją do zajęcia stanowiska w sprawie ponadnormatywnych altan i zamieszkiwania na terenach ROD, które zostało skierowane do Rzecznika Praw Obywatelskich Pana Adama Bodnara. Podkreślono, że w tej sprawie głos działkowców i PZD powinien zostać wzięty pod uwagę.

Na zakończenie Prezes OZ w mieniu Prezesa PZD Eugeniusza Kondrackiego jak i swoim złożył wszystkim członkom OZ Śląskiego i ich rodzinom serdeczne życzenia z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, życząc wszystkim także siły i nieustępliwości w swojej pracy na rzecz ogrodów działkowych.

Mateusz Macianty - St. insp. ds. terenowo - prawnych

Stanowisko do RPO

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.slaski-ozpzd.pl


<< Nowsze  Starsze >>
POWRÓT

Dzisiejszego dnia stronę odwiedziło » » » 237
W tym tygodniu stronę odwiedziło » » » 3511
W tym miesiącu stronę odwiedziło » » » 237
W tym roku stronę odwiedziło » » » 64449
Od początku stronę odwiedziło » » » 466454
 
Rekordowo odwiedziło nas 1130 Internautów w dniu 2016.04.16

© 2010 by Lex_killmen